Kulką w Spider-Mana! Recenzja Marvel Pinball Epic Collection Vol. 1

Marvel Pinball chce dobrze, ale aż za bardzo stara się być widowiskowy. W rezultacie dostajemy grę sympatyczną, która potrafi jednak zirytować nachalnym efekciarstwem.

  1. Jakie stoły czekają w zestawie?
  2. Czy gra może być zbyt atrakcyjna wizualnie?
  3. Dlaczego odejście od realizmu to dobry pomysł?
  4. Marvel Pinball — kupić czy nie kupić?

Kolekcja, którą testowałem w wersji na PS4, jest spora. Zawiera aż dziesięć stołów – każdy oparty na bohaterze lub opowieści z uniwersum Marvela. Są tu nie tylko najpopularniejsi gracze, tacy jak Spider-Man czy Iron Man, ale i postaci czy wątki mniej znane, np. Blade i Fear Itself.

Dostępne stoły

Spider-Man, Doctor Strange, Iron Man, Blade, The Avengers, World War Hulk, Fear Itself, Civil War, Ant-Man, Venom.

Projekty stołów są generalnie dobre, ale zdarzają się wpadki. Na Iron Manie wpadałem w długie pętle uruchamiania tej samej minigry – tylko dlatego, że kulka wyjątkowo łatwo ląduje w pewnym otworze. Stół Venom za to okazał się dość frustrujący, ponieważ piłeczka bardzo często lądowała w bocznym kanale, prowadzącym do napisu „Game Over”.

Ogólnie jednak nie ma powodu do narzekania: mamy w co celować, a na odblokowanie czeka masa wyzwań. Sterowanie jest tak szybkie, jak należy, a poziomy ładują się w mgnieniu oka. Technicznie gra to czysta perfekcja. Problem tkwi w czymś innym.

Na co ja właściwie patrzę?

Do zabawy zniechęciła mnie estetyka. Stoły są przesadnie kolorowe i przeładowane detalami. Na każdy cal kwadratowy powierzchni przypada coś błyszczącego albo migającego kolorowym światłem. Rysunki sąsiadują z gęsto rozmieszczonymi kontrolkami, na których mamy ledwo czytelne napisy. Do tego dochodzi sporo elementów ruchomych – dekoracje, postaci krążące po poboczu czy ekranik LED z minigrami.

Potraficie zorientować się w akcji?

Ten wizualny kociokwik kojarzy mi się z prequelami Gwiezdnych wojen, których twórcy radośnie podkreślali, jak wiele efektów udało im się upchnąć w każdym kadrze.

Zobacz również: Tech Heroes #1 - Sos Sosowski - Gadżetomania.pl

Nie tylko Marvel

Jeżeli szukasz pinballi opartych na innych licencjach, Zen Studios stworzyło stoły wzorowane na grach i filmach z serii Aliens, Star Wars, Family Guy, South Park, Walking Dead czy Plants vs. Zombies. Szukaj online.

Nie tędy droga, panowie. Efekciarstwo osiągnięto kosztem przejrzystości. Momentami nie wiedziałem, na co właściwie patrzę – co jest narysowane na stole, a co jest przeszkodą. Z pola widzenia znikały nawet flipery, zasłonięte elementami scenografii.

Sytuacji nie poprawia kamera. Do dyspozycji jest kilka ustawień, ale niemal każde z nich wydało mi się niewygodne. Kamera zawsze jest zawieszona zbyt nisko, tak jakby gra chciała być strzelaniną TPP, w której patrzymy znad ramienia bohatera – tylko że tu bohaterem są paletki. Grając w prawdziwy pinball, trzeba by położyć głowę na stole, żeby uzyskać podobną perspektywę (albo mieć siedem lat i ledwo sięgać ponad blat). Elementów bardziej odległych po prostu nie widać.

Nie ma wyjścia – trzeba wybrać albo kamerę pokazującą cały stół (który zmienia się wtedy w pstrokate mrowisko zajmujące 1/3 ekranu), albo podążającą za kulką. Opcji widoku ruchomego jest kilka i jedna okazuje się wystarczająco grywalna, aby nie rwać włosów z głowy, jednak wciąż kąt nachylenia jest zbyt niski. Nie wiem, dlaczego nie można po prostu użyć gałki, aby ustawić kamerę według własnego widzimisię.

Kamera jest zdecydowanie zbyt nisko, przez co stół wygląda brzydko

Odejście od realizmu to świetny pomysł

Do wad gry można się przyzwyczaić. Niektórym pewnie przyjdzie to łatwiej niż mnie; nie wszystkim estetyka musi wydać się nieczytelna. Wtedy zabawa staje się całkiem przyjemna. Komiksowy świat Marvela już dawno nie był tak barwny, szybki i skondensowany. Ostatnie filmy były szare, rozwleczone i niepotrzebnie siliły się na powagę, a i gry nie należały do najlepszych. Kolekcja pinballi to czysta radość i energia.

Marvel Vol. 2?

Zen Studios stworzyło o wiele więcej stołów opartych na licencjach Marvela. W Vol. 2 możemy spodziewać się m.in. Avengers: Age of Ultron, Guardians of The Galaxy, Moon Knight czy Thor.

Dobrym posunięciem okazało się odejście od realizmu. Zamiast po prostu odwzorowywać stół pinballowy, jaki można znaleźć w salonie gier, twórcy dodali elementy, które w prawdziwej maszynie nie mogłyby się pojawić. Poruszające się i rozmawiające postaci, zręcznościowe minigry rozgrywane nie na LED-ach, a na samym stole, hologramy – to wszystko urozmaica zabawę. Świetnie pomyślane jest tło widoczne poza stołem. W poziomie Ant-Mana widzimy ogromne okulary czy mikroskop – tak jakby pinball mierzył nie więcej niż kilka centymetrów.

Przy oddalonej kamerze stół wygląda jak mrowisko

Zawsze miło, kiedy twórcy gier przypominają sobie, że realizm niekoniecznie jest właściwym wyborem. Chciałbym, żeby olśnienie spływało na nich częściej. Poprzednia gra recenzowana w „Szafie gracza” – Final Fantasy XV – mogłaby tylko zyskać, gdyby ekstremalnie ogromną, realistyczną mapę skondensowano, albo wręcz zlikwidowano. Nie byłoby nic złego w powrocie do ery PlayStation i nawigowaniu po małej, uproszczonej mapce. Cóż, może następnym razem. Ważne, że kolorowo-fantastyczny trend „złapał” i era burych, celujących w realizm gier jest już za nami.

Marvel Pinball: do szafy gracza czy do kosza?

Marvel Pinball Epic Collection Vol. 1 to potężny zestaw, który oferuje masę wyzwań i jest znakomity od strony technicznej. Do kupna zachęca cena – niewiele ponad 100 zł.

Dla mnie jednak ekstremalnie kolorowa, epileptyczna wręcz estetyka gry okazała się barierą trudną do przekroczenia. Pierwsze sesje kończyły się bólem głowy i przekrwionymi oczami, a nie uważam się za szczególnie wrażliwego pod tym względem. Jestem jednak świadomy, że każdy może zareagować inaczej, więc nie chcę zniechęcać do gry tylko z tego powodu.

Dobra rada: wypróbuj zanim kupisz.

Zobacz więcej artykułów z serii: Szafa gracza

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Rozrywka:

Recenzja Final Fantasy XV. To RPG lepszy od Wiedźmina! Recenzja Shadow Tactics. Gra logiczna przebrana za strategię Wkurzona „Jaga” jak z „Matriksa”. Nowa część „Legend polskich”: takich walk w polskim kinie jeszcze nie było! Polskie piekło podbija świat. Rozmawiamy z twórcą „Agony” Tomaszem Dutkiewiczem Recenzja Killing Floor 2. Nie lubisz multiplayera? Dzięki tej grze możesz zmienić zdanie Gry, wirujący ekran i Kevin Bacon: najciekawsze Easter Eggs w wyszukiwarce Google Jesteś równie dziwny, jak użytkownicy Spotify? Serwis ujawnia nietypowe zachowania swoich słuchaczy Zwift - trening jako gra MMO. Z tą technologią ćwiczysz dłużej i wytrwalej Pecetowy hit na PS4: jak zepsuć konwersję? Czego brakuje grze Mount & Blade: Warband? Zaoszczędź na gadżetach w Black Friday To się nazywa sypialnia z widokiem! Ten hotel naprawdę istnieje Mokry sen gracza. 10 niedorzecznie wypasionych edycji kolekcjonerskich gier Najlepsze seriale anime na Netflix po polsku Apple prezentuje ostatni produkt 2016 roku. To książka za 1200 złotych. Upadli na głowę? „Legendy polskie: Operacja Bazyliszek”: jak przestałem się bać i uratowałem świat? Porno po polsku. Co, jak, gdzie i na czym lubią oglądać w Internecie Polacy? Thorgal jako serial? Jest spore prawdopodobieństwo, że to nie dojdzie to skutku Zachwycające, satelitarne zdjęcia naszej planety. Piękno widoczne z góry zapiera dech! Nowe wytyczne Steam: koniec z grafikami koncepcyjnymi udającymi screenshoty Winter is coming! Oto 20 najciekawszych filmów rozgrywających się w zimie Najlepsze seriale kryminalne, które obejrzysz na Netfliksie [cz. 1] Cyfrowe samochody jak prawdziwe w WRC 6 Pekińskie powietrze w puszce, czyli pamiątkowy smog dla każdego Najlepsze seriale science fiction, które znajdziesz w Netfliksie