Niesamowite pendrive'y. Zawsze przydatne, często dziwne, czasem niedorzeczne: nietypowe pamięci USB

Małe może być piękne. Albo śmieszne, albo dziwne, albo w inny sposób intrygujące – co udowadniają pendrive'y o najbardziej zaskakujących kształtach. Oto kilka nietypowych rzeczy, które możecie wetknąć do portu USB.

  1. Pendrive'y dziwne i nietypowe…
  2. …oraz pomysłowe i przydatne.
  3. Ile kosztują i czy warto je kupić?

Zacznijmy od gadżetów pomysłowych, choć nie zawsze funkcjonalnych. Takich, które można podarować kumplowi z okazji urodzin, ale które będą raczej ozdobą niż sprzętem często znajdującym zastosowanie.

Steampunk na USB

Will Rockwell to wytwórca artystycznych gadżetów o codziennym zastosowaniu. W jego ofercie znajdują się między innymi fenomenalnie wyglądające steampunkowe, ręcznie zdobione pamięci USB. Za jakość niestety się płaci: od ponad 200 do około 400 zł.

…to ukryta moc!

A może pendrive, który może zmieniać się ze zwykłej „kostki „w znanego z filmów, kreskówek i komiksów robota? Te ciekawe gadżety wyprodukowano z okazji premiery jednego z niezliczonych filmów animowanych o Transformerach. Pamięć rzuciła na rynek japońska firma Takara Tomy, znana także jako wytwórca licencjonowanych zabawek Pokemon, Naruto czy Tron.

Piesek osesek

Ten kanadyjski wynalazek prezentuje humor na poziomie, który zachwyci każdego trzecioklasistę. Podłączony do USB piesek zaczyna bowiem… zresztą lepiej spojrzeć na klip poniżej. Szczególnie ciekawy efekt daje podpięcie kilku sztuk do hubu USB.

Zamówienia można składać na stronie TheUSBHumpingDog.com, która wygląda tak, jak można się tego spodziewać, czyli jak relikt z 1997 roku.

Zobacz również: John Deere - kosiarka samojezdna. Marzenie każdego mężczyzny

Żarówka USB

Pamięć w postaci działającej lampki LED-owej, przypominającej tradycyjną żarówkę? To jedna z propozycji firmy CustomUSB, specjalizującej się w takich wynalazkach. Gadżet wygląda interesująco, ale można mieć wątpliwości co do wygody użycia. Do płaskiego, stojącego na blacie laptopa raczej trudno go podpiąć.

To tylko prezerwatywa

Załóżmy, że dziewczyna, która ci się podoba, zastaje cię pochylonego nad komputerem. „Chyba nie jesteś informatykiem?”, pyta z nutą odrazy. Co robisz? Oczywiście wypinasz pospiesznie swój pendrive, zamykasz go i odpowiadasz: „Nie, to tylko prezerwatywa”. Wymówkę zapewni ci firma Brado.

Wbrew pozorom znaleźć można pamięci nie tylko zabawne i ciekawie wyglądające, ale również błyskotliwie zaprojektowane. Takie jak…

Szwajcarski pendrive

Ten gadżet jest nie tylko nietypowy. Okazuje się także przydatny. Midnite Manager@Work firmy Victorinox to szwajcarski scyzoryk, którego jedną z funkcji jest przechowywanie danych. Poza tym jest wyposażony w nóż, śrubokręt, długopis, lampkę LED, nożyczki i kilka innych narzędzi. Świetny pomysł!

Eko-pamięć, która może być… wizytówką!

To kolejny sprzęt od CustomUSB, ale tym razem nie tylko ciekawie wyglądający. Gigs2Go jest po prostu genialny! W obudowie wykonanej z ekologicznego papieru znajdują się cztery miniaturowe pamięci flash, które w razie potrzeby można oderwać od całości – i na przykład wręczyć klientowi czy partnerowi biznesowemu. Dzięki możliwości personalizacji przy zakupie można nanieść na urządzenie swoje logo czy adres strony internetowej.

Grzebień na USB

To chyba najbardziej zaskakujące połączenie pożytecznego z pożytecznym. Grzebień z funkcją pamięci USB? Czemu nie – przyda się podczas wyjazdów biznesowych, choć można się zastanawiać, czy wyjęcie takiego gadżetu podczas spotkania z klientem nie byłoby małą kompromitacją. Autorami niezwykłej pamięci są Chińczycy z Shenzen Justvell Electronics Technology.

Napęd fizycznie zabezpieczony

Kto by pomyślał, że dane cyfrowe można chronić za pomocą starego, dobrego zamka szyfrowego? Zanim ktokolwiek podepnie urządzenie do komputera, będzie musiał wybrać poprawną kombinację cyfr. Ten lekki, wygodny i przydatny wynalazek firmy Cryptex został zainspirowany szkicami Leonarda da Vinci. Można go znaleźć na Amazonie już za 35 funtów.

…i zawsze wiesz, gdzie są twoje dane

ExactTrack Security Guardian to kosmicznie drogi – bo kosztujący niemal 400 funtów, czyli 2 tys. zł – napęd USB ze śledzeniem GPS. Wbudowany moduł GSM pozwala natomiast sprawdzać, w jaki sposób wykorzystywane są dane. Urządzenie można też zdalnie włączyć i wyłączyć.

To rewelacyjne rozwiązanie, choć niekoniecznie dla przeciętnego użytkownika. ExactTrack przyda się urzędnikom wysokiego szczebla czy menadżerom dużych firm. Nam, Kowalskim i Nowakom tego świata, w zupełności wystarczy niewyżyty piesek osesek.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Rozrywka:

Nowy laptop dla graczy z serii Asus ROG PlayStation 3 rządzi Europą ZAiKS żąda tantiem od YouTube! Chrome zdobył 20% globalnego rynku. Kiedy dogoni Firefoksa? Firefox 3 oficjalnie ustanowił rekord Guinessa I have a dream: ekranizacja komiksu Spider-Man Torment Królewna Śnieżka nie taka delikatna [foto] David O. Russell rezygnuje z ekranizacji Uncharted Podsumowanie roku: podróbki konsol 2008 Gorące premiery Warnera Netflix skończy jak eBay. Traktujesz Polskę jak trzeci świat? Znikaj, nikt cię tu nie potrzebuje! Tom z MySpace na Facebooku?!

Popularne w tym tygodniu:

Polowanie na cyberzwierzęta. Nowa wizja łowiectwa Obraz Banksy'ego sprzedany za zawrotną kwotę 7,5 mln funtów Tak powstają zupki chińskie. Zajrzyj do fabryki VIFONA (wideo)