Winter is coming! Oto 20 najciekawszych filmów rozgrywających się w zimie

Kiedy zimno i pada i zimno i pada na to miejsce w środku Europy, nie ma to jak odpalić film, którego bohaterowie mierzą się z równie paskudną pogodą. Poznaj tytuły, których akcja toczy się wśród śniegów – od najgorszych, ale z jakiegoś powodu interesujących, do najlepszych.

Ten artykuł ma 3 strony:

  1. Jakie są ciekawe filmy rozgrywające się zimą?
  2. Jakie filmy są niezbyt dobre, ale i tak warte uwagi?
  3. Które zimowe filmy należą do najlepszych?

Z góry zaznaczmy, że filmów „zimowych” jest od groma i nie sposób wymienić wszystkich. Jeśli pominęliśmy tytuł, o którym chciałbyś wspomnieć, uzupełnij naszą listę, dodając film w komentarzu.

Najlepsze zimowe filmy — cz. 1

Avalanche Sharks

Trudno nazwać ten półamatorski twór filmem, ale pomysł przykuwa uwagę. Otóż lawina sprawia, że z hibernacji budzą się prehistoryczne rekiny, które „pływają” w śniegu. Dla miłośników „Rekina cycojada” i tym podobnych dziełek. Oglądaj na własną odpowiedzialność.

Śmiertelna odwilż (The Thaw)

Arktyczni badacze wydobywają z lodu coś, czego nie powinni wydobyć. Powiedzmy sobie szczerze – to nie jest dobry film. Warto go zobaczyć głównie dlatego, aby przekonać się, jak nisko w swoim czasie upadł Val Kilmer. Niegdysiejsza gwiazda zalicza drugoplanowy występ w tej niskobudżetowej podróbce kultowego „Cosia”.

Łowca snów (Dreamcatcher)

Na motywach powieści Stephena Kinga. Czwórka przyjaciół doświadcza nieprzyjemności związanych z inwazją kosmitów, którzy… gnieżdżą się w odbycie. Wspaniałe zdjęcia, koszmarny scenariusz i Morgan Freeman z przekomicznie wielkimi sztucznymi brwiami. Dzieło jedyne w swoim rodzaju.

Zobacz również: Gadżetomania TV: Xbox One - przedstawiciele polskiej branży gier komentują pokaz nowej konsoli

Ostatnia zima (The Last Winter)

Film nie do końca udany, ale ciekawy i w pewnym sensie odważny. W arktycznym obozie poszukiwaczy ropy zaczynają ginąć ludzie. Na miejsce trafia ekipa, która ma wyjaśnić zagadkę. Zakończenie zostawi was z rozdziawionymi ze zdumienia ustami. Niekoniecznie z zachwytu. Raczej nie będziecie mogli uwierzyć, że ktoś wpadł na tak dziwaczny pomysł.

Jeźdźcy apokalipsy (Horsemen)

Detektyw w niewielkim amerykańskim miasteczku tropi sprawców brutalnych morderstw, którzy uważają się za czterech jeźdźców apokalipsy. Film, który bardzo chciałby być klasycznym kryminałem, ale poza sugestywnym chłodnym klimatem nie ma zbyt wiele do zaoferowania.

Snowpiercer: Arka przyszłości (Snowpiercer)

Przyszłość po apokalipsie. Dookoła skutej lodem Ziemi nieustannie podróżuje ogromny pociąg – swoista arka, w której żyją ostatni ludzie na świecie. A na pokładzie: walka klas rodem z mokrych snów Marksa plus cała masa dziwów i głupotek. Kolorowy, pełen akcji i kompletnie niedorzeczny film, który albo się kocha, albo nienawidzi.

30 dni mroku (30 Days of Night)

Ekranizacja komiksu, ale tym razem bez latających bohaterów w kostiumach. W miasteczku na Alasce wkrótce zapadnie trwająca okrągły miesiąc noc. Z okazji zamierza skorzystać klan krwiożerczych wampirów. Film niezbyt mądry, ale szybki i dający się bez bólu oglądać.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Rozrywka:

Lola i jej wymarzony bal maturalny [zwiastun] Jak Capcom chce wycisnąć z nas forsę? W Berlinie poleje się krew 90% użytkowników Google Buzz to... roboty! Placeknow.com – Martyna Wojciechowska wspiera turystyczny serwis społecznościowy Filmowy Pokemon? [zwiastun] Bryce Dallas Howard zainteresowana Spidermanem 4 e-PIT-37 nie dla małżeństw Mind the steps czyli wizyta w świecie niemożliwym GTA IV (PC) kasowym niewypałem DropRecord - wrzuć plik na kilkanaście serwerów Dzisiaj zmienił się Internet. Zauważyliście?